5-tka dla Bartka - refleksje Karolina :-) (zapewne Damian napisze swoje :P)

Dokładnie dobę temu zakończyłam bieg na dystansie 5 km... Moment wbiegania na metę... Ci wszyscy ludzie czekający na nas... powaliło mnie to na kolana. Ciężko było opanować wzruszenie. Drużyna Bartka dokonała czegoś wielkiego.
Przyjacielska atmosfera, sporo osób w koszulkach z logo akcji, ponoć był ktoś, kto sam sobie zrobił ręcznie logo, bo też chciał pobiec w koszulce dla Bartka.
Pogoda też dopisała... nie mogło być inaczej- Bartek Kozłowski wymodlił pogodę:-)
Były nagrody dla najlepszych, były medale ( 5 dni z życia wyjęte, ale udało się ) ... Było idealnie.

Pewnie myślicie, że post będzie podziękowaniem dla wszystkich którzy pomagali przy organizacji biegu i w nim uczestniczyli.
Nie, każdemu już podziękowałam, wyściskałam, z niektórymi sobie popłakałam ze wzruszenia. Dziękować jeszcze długo będę - bo jest za co!!!!

Tak naprawdę chcę podziękować tylko jednej osobie - Małemu Blondaskowi, mojemu kochanemu Synkowi za to że jestz Za to że jest taki a nie inny, za to że jest wyjątkowy. Dziękuję Ci za każdy dzień, za Twoje uśmiechy, za Twoje pierwsze słowa, buziaki, przytulańce, gziochańce, za tysiąc pytań na minutę, za to, że masz w sobie coś tak wyjątkowego co przyciąga tylu wspaniałych ludzi do Ciebie, do mnie, do Twojego Taty. Jeszcze nie zdajesz sobie sprawy z tego... ale to wszystko TWOJA ZASŁUGA. To dzięki Tobie otaczają nas cudowni, dobrzy i pomocni ludzie. To dzięki Nim, jesteśmy w stanie robić dla Ciebie rzeczy niemożliwe.
Rośnij... biegaj....i pamiętaj... to, że nie masz stopy to NIC, to nie jest problem. I tak osiągniesz wszystko to, czego chcesz a Ja, Tata i Twoi (Nasi) Przyjaciele  Ci w tym pomożemy.



Nasza Bartkowa Drużyna- Nasi Przyjaciele :))

Bartek Kozłowski- sprawca wielu wspaniałych zdarzeń

Cudowny widok :)


Karolina Orzechowska

2 komentarze: