Nowa proteza Bartka.

Przez ostatnie wydarzenia, jakie miały u nas miejsce, zupełnie zapomnieliśmy napisać o czymś bardzo ważnym. Mianowicie o tym, że Bartek ma już nową protezę! Celowo piszę już, bo poprzednia miała wystarczyć na około rok, ale nasz syn wyrósł z niej po 6 miesiącach...
nowy sprzęt Bartka;)
Nowa proteza nieco różni się od poprzedniej. Jest bardziej wycięta, nieco dłuższa, z innym ustawieniem stopy (tzw. rotacją) a przede wszystkim, w swojej budowie ma już element z włókna węglowego, dzięki czemu jest bardziej elastyczna.
Niby nic wielkiego, a koszt to prawie 3tys. zł...

Podczas mierzenia protezy w firmie Vigo - Ortho, Bartek chodził bez żadnego problemu. Zachowywał się jakby zupełnie nie odczuwał różnicy miedzy nową a starą protezą.
Zmieniło się to następnego dnia. Osoby, które znają już Bartka i widziały Go w "akcji" wiedzą, że naszemu synkowi trudno jest usiedzieć w miejscu, i szybko zmienia lokalizacje;), tego dnia tak nie było. Po założeniu nowej protezy Bartek stracił ochotę na chodzenie, bawił się głównie siedząc, a gdy chodził, w dziwny sposób stawiał lewa nogę. Po kilku dniach obserwacji, nie było wyjścia - trzeba było wracać do Warszawy i nieco zmodyfikować ustawienie protezki. Okazało się, że w nowej protezie Bartek musi bardziej pracować lewą noga, stąd też ta niechęć do chodzenia.
Na szczęście już jest wszystko ok. Bartek biega jak szalony (kiedyś dam mu telefon z włączonym Endomondo, zobaczymy ile km zrobi;))
Prawdopodobnie za około pół roku będzie potrzebna nowa proteza. Prawdopodobnie też, następna będzie już mieć "prawdziwą stopę". Byłoby fajnie.

Damian Orzechowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz