Rodzinne bieganie

Ostatnio, co raz częściej udaje nam się biegać razem. Ja, Karolinka i Bartek oczywiście.
Świetna sprawa. Naprawdę. Jeżeli macie taką możliwość, to wyciągajcie swoich bliskich na wspólne bieganie! Czasami warto zrezygnować ze swojego treningu i po prostu pójść i pobiegać w takim towarzystwie. 
Co z tego, że wolniej? Że krócej? Bez znaczenia! Radość z takiego biegania jest o wiele większa niż z klepania kolejnych kilometrów do naszych statystyk i kalendarzyków.



Ja satysfakcję mam podwójną. Moja żona stale mnie przekonuje, że nie lubi biegać ;) a mimo to, daje się wyciągnąć, a czasami nawet sama chce wyjść i biegać. Z nami.





Damian Orzechowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz