Tata! Siku! Czyli III Półmaraton Radomskiego Czerwca '76

Ostatnimi czasy jakoś brakuje mi weny do pisania relacji z biegów. Ciężko mi się do tego zabrać, ale też nie ma spektakularnych sukcesów/porażek, żeby było o czym pisać.

                                    Najlepsza na Świecie a najszybsza i najliczniejsza w Radomiu :)

Ale nie napisać kilku słów o Półmaratonie Radomskiego czerwca '76? To po prostu nie wypada.
Ten bieg, to jedna z tych pozycji w moim kalendarzu biegowym, zaznaczona grubą krechą (oczywiście taki kalendarz istnieje tylko w mojej głowie) i podpisem "OO" Obecność Obowiązkowa.
Nie ma opcji, żeby przegapić taką imprezę biegową! Bo radomski półmaraton, to polska czołówka. Organizacja, klimat, kibice, wyjątkowe historyczne PRZESŁANIE biegu, to wszystko znajdziecie w Radomiu. Plus deszcz, bo radomski półmaraton bez deszczu chyba nie funkcjonuje.

Wczorajszy bieg to trochę jakby nasz debiut - mój i Bartka, bo w końcu pierwszy raz biegliśmy razem taki dystans (jeszcze w wózku, ale już niedługo, kilka lat... :) ). Plan był taki, żeby się nie zmęczyć, bo patrząc na listę osób biegnących z wózkami, wiedziałem, że żadnych szans nie mamy :) więc po co się spinac? A i szybkości trochę brak, bo kosztem siły/wytrzymałości biegowej musiała ustąpić. 
No to polecieliśmy na 1:40, wyszło trzy minuty więcej bo "tata jeść", "tata siku", "tata deszcz" bo tata...a nie, to już moje siku było. Ogólnie z Bartkiem podczas biegu nie da się nudzić, ale szczerze trzeba przyznać, ze pchać ok. 27kg przez 21km to nie łatwa sprawa. Tu ukłony w stronę Mistrza Polski w biegu z wózkiem - Mateusza Sali! Kłaniam się do stóp Twoich :)


Nie będę się rozpisywać, ale na jedno chciałbym zwrócić uwagę. Mamy w Polsce kilka dużych, zorganizowanych z ogromnym rozmachem półmaratonów, takich jak te w Warszawie, Wrocławiu czy Krakowie, gdzie opłata startowa zaczyna się od.60zł i więcej. Są też takie biegi jak ten w Radomiu, który doskonale pokazuje jak wykorzystać pasję i chęci grupy kilku osób, by stworzyć coś wyjątkowego. Za dużo mniejsze pieniądze. I tego organizatorom serdecznie gratuluję!

P.S.
Być częścią Najlepszej Drużyny na Świecie to prawdziwy zaszczyt!
Dziękuję Wam!

Damian Orzechowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz