Zmiany, zmiany, zmiany.

Jesteśmy w trakcie małego remontu naszej strony www. Z tej okazji pomyślałem, że warto podzielić się z Wami kilkoma informacjami, które być może Was zaciekawią. W każdym razie ja z niecierpliwości przebieram już nóżkami :)

Gdy patrzę na naszego bloga i na fanpag naszej akcji, dostrzegam naprawdę spore zmiany. Chociaż od czasu do czasu pojawia się jakaś relacja z biegu, testy czy opinia dotycząca sprzętu biegowego,to ogólnie bieganie zeszło trochę na dalszy plan. Nie stało się mniej ważne, jednak częściej wolimy się dzielić z Wami naszymi emocjami i przeżyciami związanymi z życiem naszego syna i naszym, niż kolejnym opowiadaniem o tym jak to biegło się w miejscu X na dystansie Y. Myślę, że wraz z dorastaniem Bartka, dojrzewamy my jako rodzice, a wraz z nami dojrzewa też i blog.



Zmiany.

Zmiany są potrzebne, są wynikiem nowych doświadczeń i zarazem mogą przyczyniać się do rozwoju człowieka. Po czterech latach biegania i prowadzenia akcji "Biegnę, żeby Bartek mógł biegać" zmiany w naszym życiu nastąpiły na wielu płaszczyznach. Jakiś czas temu w naszych głowach zakiełkował pomysł by założyć fundację działającą na rzecz dzieciaków podobnych do Bartka i ich rodziców. Myślę, że przez ten cały czas, przez te wszystkie lata, dojrzewaliśmy do tej decyzji i teraz mogę otwarcie powiedzieć, że jesteśmy na ostatniej prostej by zarejestrować Fundację "Nasz Maraton". To dla nas ogromne wyzwanie, trochę też nowe role, ale jestem dziwnie spokojny, że sobie poradzimy, a co więcej - dzięki fundacji będziemy mogli chociaż trochę odwdzięczyć się za całe dobro jakie od Was dostaliśmy i w dalszym ciągu dostajemy.


Plany.

Oczywiście nie zamierzamy zakończyć akcji dla Bartka i cały czas serdecznie Was zapraszamy do wspierania naszej inicjatywy i dołączenia do Drużyny Bartka. Dalej będziemy też biegać (tu pewnie Karolina będzie mieć swoje obiekcje :) ), będziemy wspierać organizację fajnych imprez tak jak robiliśmy do tej pory i promować aktywny i zdrowy styl życia, kochamy to robić i nie wyobrażamy już sobie, że można inaczej.
Na blogu będą pojawiać się nowe teksty, które mam nadzieję Was zainteresują, a w przyszłości...Hmmm jest jeszcze jeden ciekawy projekt do skończenia :)
Mam nadzieję, że praca przy naszej fundacji po prostu wkomponuje się w te wszystkie działania i będzie dla nas naturalną konsekwencją decyzji, które kiedyś wspólnie podjęliśmy.

Trzymajcie kciuki!

Damian Orzechowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz