Rok 2016 - to był dobry rok!

Nie przepadam za podsumowaniami, szczególnie tymi rocznymi. Bo jak streścić 12 miesięcy w kilku zdaniach? Jak opisać emocje, które nam towarzyszyły kilka dni,tygodni czy miesięcy temu, żeby nie zrobić tego sztucznie? 
Z drugiej strony, działo się u nas tyle dobrych i fajnych rzeczy, tyle sytuacji do rozwiązania stawiało przed nami życie, że szkoda byłoby o tym nie napisać. Dlatego też, postaram się zrobić to w miarę krótko, żeby was nie zanudzić, a może nawet komuś się to spodoba ;)




Zdrowie.
Chyba najlepiej będzie zacząć od rzeczy najważniejszych, czyli zdrowia. Ten rok nas oszczędził, szczególnie Bartka. Poza "zwykłymi" chorobami czy infekcjami typowymi dla dzieci, nic się nie działo i to nas cieszy najbardziej. Mieć spokojną głowę, nie bać się o zdrowie dziecka i swoje to największe szczęście nie tylko w mijającym roku. 

Bartek.
W mijającym roku Bartek ukończył pięć lat i jest już na tyle dorosły, że przy każdej możliwej "kłótni" wyprowadza się z domu! ;) A już tak zupełnie na serio,  nasz syn rośnie i zwiększa się też jego świadomość. Obserwowanie go, daje nam dużą satysfakcję i cieszy nas fakt, że jego niepełnosprawność nie jest dla niego problemem. Młody gra w piłkę, uczy się pływać, jeździ na rowerze, konno i oczywiście biega.
Robimy wszystko, by był dzieckiem otwartym i bez kompleksów, a przede wszystkim, nigdy nie wstydził się tego kim jest. I chyba nam się udaje. Jasne, zdarzają się trudne pytania, przychodzą gorsze chwile, tak pewnie będzie, ale to już "dostaliśmy" w pakiecie z wyjątkowym dzieckiem.





Akcja.
"Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy..." cóż, ciężko jest pisać o pieniądzach, ale w końcu po to jest cała nasza akcja. W tym miejscu, chcieliśmy Wam bardzo podziękować za każdą wpłaconą złotówkę na rzecz Bartka, za oddany 1% podatku, za każdą kupioną Koszulkę Mocy. Jesteśmy Wam ogromnie wdzięczni, za to, że tak chętnie bierzecie udział w Piątce dla Bartka i wspieracie każdą akcję, w której zbieramy środki finansowe na protezy i rehabilitację. Bez Was nie mielibyśmy szans, by stworzyć Bartkowi normalne warunki do rozwoju i ze spokojem patrzeć w przyszłość.
Już o tym kiedyś pisałem, dla nas każdy, kto zakłada Bartkową Koszulkę, zostawia ślad w naszym życiu.

Fundacja.
O działalności naszej Fundacji będziemy pisać na stronie fundacji, ale nie ma co ukrywać, że od kiedy powstała, zaczęło się dziać dużo fajnych rzeczy. Jeśli dobrze kojarzę, jesteśmy jedyną organizacją na terenie naszego województwa, która prowadzi tego typu warsztaty i mówi o niepełnosprawności w taki sposób. Program #wyjątkowosprawni to był strzał w dziesiątkę, a zapotrzebowanie na tego typu działalność jest ogromne. Nie ma co ukrywać, że dzięki fundacji, my również uczymy się tego czym jest niepełnosprawność i jak ona może wyglądać. 

Bieganie.
Na koniec zostawiam coś, od czego się wszystko zaczęło, bieganie. Po tylu latach, stało się ono tak integralną częścią naszego życia, że...coraz mniej i nim mówimy/piszemy. Ale ten rok był wyjątkowy i pod tym względem. Nie chodzi o moje wyniki, chociaż kilka czasów poprawiłem, nie chodzi też o biegi ultra, w których brałem udział. Dla mnie, fenomenem mijającego roku, okazała się Karolina, która po blisko pięciu latach, zaczęła regularnie biegać ;)
Nie pozostaje nic innego jak tylko cieszyć się bieganiem, biegać mądrze i bez kontuzji. 
 

Kochani, jeszcze raz dziękujemy Wam, że z nami jesteście. Czujemy Wasze wsparcie i zawsze możemy na Was liczyć. Niech ten Nowy Rok będzie dla nas jeszcze lepszy, bądźmy zdrowi i cieszmy się życiem.

Damian Orzechowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz